Wilki Morskie pokonały dzisiaj wrocławski Polar 2:0 i dopisują sobie trzy punkty do dorobku, jednak kibice wychodzili ze Starej Łajby nie do końca usatysfakcjonowani... i rzeczywiście mieli sporo racji, bo o ile, do gry bramkarza, obrony i pomocników nie można mieć większych zastrzeżeń, to do gry napastników już tak... bo przecież formacja jaką jest atak ma skutecznie kończyć akcje, które w pocie czoła wypracował cały zespół, a w dzisiejszym spotkaniu Grubczyk, Gomez i Oczachowski zmarnowali całą masę dogodnych sytuacji do strzelenia bramki, łącznie z drugim z rzędu rzutem karnym, którego tym razem nie wykorzystał Grubczyk. Tak więc, podczas najbliższych treningów trzeba nastawić celowniki, gdyż w kolejnych ligowych meczach, tylu sytuacji bramkowych raczej na pewno nie będzie, albowiem z każdym nowym tygodniem poprzeczka będzie podnoszona coraz wyżej przez kolejne zespoły i już za tydzień bardzo trudne spotkanie na gorącym terenie. Wilki zmierzą się w Gdańsku w derbach Pomorza z zespołem Garowie, który nabrał ostatnio "wiatru w żagle" i spisuje się w lidze coraz lepiej. Wierzymy, że bordowo-czarni jak zwykle bez kalkulacji powalczą o trzy punkty.
Tylko Wilki! Ukochane, Morskie! Cały Szczecin czeka! Na zwycięstwo Wasze! Wa!Ta!Ha! Wa!Ta!Ha! Wa!Ta!Ha!
niedziela, 26 września 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz