MY PIRACI I KORSARZE! NASZ CHARAKTER SIŁĄ JEST! PHIL'USA DUMA! I HONOR NASZ! WILKI MORSKIE! WATAHA!

MY PIRACI I KORSARZE! NASZ CHARAKTER SIŁĄ JEST! PHIL'USA DUMA! I HONOR NASZ! WILKI MORSKIE! WATAHA!

poniedziałek, 24 grudnia 2012

Nieskuteczne bombardowanie.

Niestety, Wilki Morskie nie staną na koniec sezonu, nawet na najniższym stopniu podium. Wataha nie wykorzystała swojej szansy, choć nie można powiedzieć, że się nie starała, zabrakło ociupinki szczęścia. Nasi zawodnicy przez całe spotkanie z Sony Police dominowali na murawie, przez większość czasu gry przebywając na połowie Policzan, co rusz doprowadzając do kotłowaniny w ich polu karnym. Oddali masę strzałów na bramkę przeciwnika, urządzając prawdziwe bombardowanie, jednak piłka jak zaczarowana nie chciała wpaść do siatki rywali. Dopiero gdy w oczy Wilków Morskich zajrzało widmo baraży, kiedy to w 75 min. przeciwnik otworzył wynik spotkania, po jednym z niewielu kontrataków, Wataha mając nóż na gardle, rzuciła się ze zdwojoną wściekłością na rywala i "Wilczy" w 81 min. ustalił wynik spotkania na 1:1. Ten rezultat pozwoli Wilkom utrzymać się nad kreską, czyli zapewnia nam ligowy byt, bez potrzeby rozgrywania baraży, a zatem cel założony przed sezonem, został zrealizowany z nawiązką. Z nawiązką, bo przed sezonem marzyliśmy o tym, by naciułać przynajmniej tyle punktów, by starczyło na baraż o utrzymanie. Sezon trzeba zaliczyć do udanych, a nawet do bardzo udanych, choć...
pozostał też pewien niedosyt, albowiem apetyty kibiców wzrosły, gdy Wilki Morskie przez 5 pierwszych kolejek liderowały w ligowej stawce, a na półmetku Nasza Sfora plasowała się na srebrnej pozycji, natomiast do brązu zabrakło zwycięstwa w ostatnim meczu z przeciwnikiem, którego wcześniej Wataha rozgromiła 7:1. Może i dobrze... głodne Wilki, będą bardziej niebezpieczne w następnym sezonie, syte mogłyby spocząć na laurach...
Natomiast nasi juniorzy, po kolejnym zwycięstwie, prawie na 100% zapewnili sobie awans do Młodej Ligi 2, ale to nie wszystko, we wtorek powalczą dodatkowo o medal w tych rozgrywkach! W przypadku zwycięstwa, może to być nawet złoty medal!
A więc w kończącym się sezonie, będziemy mieli jeszcze w najbliższy wtorek sporo emocji związanych z występem Młodych Wilków!
Zatem zaśpiewajmy teraz tak:

Do boju Młode Wilki!
Do boju Sforo świeża!
Marsz! Marsz! Marsz!
Do boju! Marsz!
Zwycięstwo czeka Was!

Wszystkim czytelnikom, sympatykom i przeciwnikom, redakcja życzy:
Zdrowych i Wesołych Świąt Bożego Narodzenia!

niedziela, 16 grudnia 2012

Wataha wraca na pudło!

Zwyciężając dzisiaj Harcerzy 4:0, Wilki Morskie wracają na podium! Co prawda na najniższy jego stopień, ale gdyby udało się na nim ustać do końca sezonu, to będzie to, niewątpliwy sukces, największy w dotychczasowej historii klubu. Szansa jest, nie wolno jej tylko zmarnować!
Wilki pokazały dzisiaj, szczególnie w pierwszej połowie meczu, że stać ich na walkę o najwyższe cele. Tym bardziej, że po wyłożeniu okrągłych sumek przez prezesa, skład został wzmocniony dwoma doświadczonymi boiskowymi wyjadaczami. Są to: szwajcarski napastnik Wölfi, czyli Wilczy :), oraz włoski defensywny pomocnik Urru, nie mylić z naszym zasłużonym strzelcem wyborowym Portugalczykiem Urro :) Obaj nowi zawodnicy spisali się dzisiaj wyśmienicie, "Wilczy" strzelił dwie bramki i zaliczył asystę, Urru dzielnie i skutecznie szarpał na lewej flance. Jednak to cały zespół zasługuje na słowa uznania i gratulacje udanego występu.
Ostatnim naszym przeciwnikiem w tym sezonie, będzie sąsiad zza miedzy Sony Police. Zespół  z którym na inaugurację Wilki wygrały 7:1. Jest to klub przeżywający poważny kryzys organizacyjny. Prezes tego klubu, jakiś czas temu, "zawinął" kasę i tyle go widziano. Jednak jest to nadal przeciwnik niebezpieczny, o czym przekonały się już niektóre zespoły naszej ligi. O lekceważeniu rywala nie może być mowy, tym bardziej, że będą to derby, które przecież rządzą się swoimi prawami. Zwycięstwo w tym meczu daje nam trzecie miejsce na koniec sezonu, porażka może zepchnąć Watahę znowu w strefę barażową. Jest więc o co walczyć!
Nie sposób nie wspomnieć o udanych występach naszych juniorów, po kolejnym zwycięstwie Młode Wilki plasują się już na trzeciej pozycji w ML-3 i są jedną nogą w ML-2, o awans trzeba będzie jednak jeszcze powalczyć, oby skutecznie. Prezes, jak zawsze, nie omieszka osobiście dopingować naszą młodzież.
A więc:

My piraci i korsarze!
To bordowo-czarna krew!
W naszych sercach zawsze Wilki są!
Wilki Morskie! Wataha!

My piraci i korsarze!
Nasz charakter siłą jest!
Phil'usa duma i honor nasz!
Wilki Morskie! Wataha!

poniedziałek, 10 grudnia 2012

Przegrali, ale nie ulegli...

Niestety nie udał się Wilkom Morskim wyjazd na dalekie Podkarpacie. Nasi zawodnicy wrócili na tarczy po porażce 1:3 z Czarnymi Pawłosiów. O wyniku spotkania, kolejny już raz, zadecydowała lepsza skuteczność napastników rywala. Sama gra naszego team'u nie była najgorsza, Wilki przez większość spotkania przeważały, częściej rozgrywając piłkę na połowie przeciwnika, niż na swojej. Częściej też byli w jej posiadaniu. Prezes po tym meczu stracił cierpliwość, a w związku z tym, rumuński napastnik Ganea, stracił pracę na Starej Łajbie... trwają intensywne poszukiwania strzelca wyborowego, prezes obiecał, że na klasowego napastnika jest gotowy wyłożyć okrągłą sumkę.
Po tej porażce, Wataha znowu znalazła się w strefie barażowej o utrzymanie i Naszą Sforę czeka heroiczna walka o uniknięcie baraży. Do końca sezonu pozostały dwie kolejki, jest więc szansa na zdobycie 6 punktów, gdyby sztuka ta udała się bordowo-czarnym, to i cały sezon można by zaliczyć do udanych, gdyż utrzymanie w IV lidze byłoby raczej zapewnione, a taki cel minimum zakładano sobie w klubie przed sezonem. Cel ten jest jak najbardziej do osiągnięcia, bo kolejnymi przeciwnikami będą "Harcerze" z którymi w pierwszej rundzie, na ich terenie wygraliśmy 3:2 i Sony Police, klub przeżywający poważny kryzys organizacyjny, który w wyjazdowym pojedynku derbowym, Wataha rozgromiła aż 7:1. Dodatkowym atutem będzie to, że Wilki oba te spotkania rozegrają przed własną publicznością.
Wataha powalczy o plan minimum, a Młode Wilki powalczą o najwyższe cele. Nasi juniorzy po ostatnim zwycięstwie 2:0 są tylko o parę kroków od awansu do Młodej Ligi II. Będą jednak musieli w każdym meczu dać z siebie wszystko, wykazując się maksymalną koncentracją i determinacją, bo konkurencja jest spora i tylko czyha na potknięcie naszych Wilczków... a emocje z tym związane już jutro, czyli zapraszamy na 12 kolejkę ML-3 !!!
Zaśpiewajmy razem!!!



poniedziałek, 3 grudnia 2012

Wilki pożarły Krokodylki, ale...

14:1 wygrała Wataha w Poznaniu z Krokodylkami, ale... no własnie... jest pewne ale...Wilki wygrały dosłownie z: Krokodylkami, a nie Krokodylami. 85% składu gospodarzy, to juniorzy, którzy dopiero uczą się piłkarskiego abecadła. Bordowo-czarni podreperowali swój bilans bramkowy, który może mieć duże znaczenie w końcowym bilansie sezonu, lecz skuteczność Morskich i tak pozostawia wiele do życzenia. Niewykorzystanych sytuacji podbramkowych było zbyt wiele!
Swoją szansę w tym meczu (45 minut pierwszej połowy) dostał, 16-letni wychowanek klubu, Orest Sołtykowski. Zaprezentował się z jak najlepszej strony i zaliczył asystę przy jednym ze strzelonych goli. Kto wie, czy Wilki Morskie w przyszłości nie będą miały wiele pożytku i radości z gry tego chłopaka, jak niegdyś z gry innych wychowanków, chociażby Oczachowskiego, czy Wysockiego.
W szkółce juniorów jest jeszcze kilku dobrze zapowiadających się zawodników, ich mecze prezes ogląda z wielkim zainteresowaniem i jest na każdym spotkaniu. Nasza młodzież zajmuje aktualnie, premiowane awansem, 11 miejsce w Młodej Lidze III. Trzymajmy kciuki za Młode Wilki, bo to jest przyszłość Naszej Watahy!
Za tydzień Wilki Morskie zmierzą się (znowu na wyjeździe) z rewelacją sezonu, nowym, aktualnym liderem IV.06, Czarnymi Pawłosiów. W pierwszej rundzie w starciu na Starej Łajbie, mecz zakończył się wynikiem nierozstrzygniętym 1:1. Wtedy czuliśmy pewien niedosyt, teraz taki wynik spotkania wielu wzięłoby w ciemno. Liczymy jednak, że przy odrobinie szczęścia, Wataha może pokusić się o zwycięstwo.

My nie! My nie!
My nie! My nie!
My nigdy nie poddamy się!
Wa!Ta!Ha!